Mark Darrah on EA’s Saudi PIF takeover: What it could mean for BioWare
Electronic Arts trafiło w ubiegłym tygodniu pod kontrolę saudyjskiego Public Investment Fund w ramach transakcji o wartości 55 miliardów dolarów. Wraz z przejęciem rośnie ryzyko cięć kosztów i reorganizacji, a w tym kontekście coraz częściej pojawia się pytanie, co dalej z BioWare – studiem stojącym za markami „Mass Effect” i „Dragon Age”. Temat skomentował Mark Darrah, były producent serii „Dragon Age”, który wskazał kilka scenariuszy mogących zadecydować o przyszłości kanadyjskiego zespołu.
Możliwe scenariusze dla BioWare po przejęciu EA
-
Sprzedaż całego BioWare wraz z katalogiem gier. Darrah uznał, że w takim pakiecie potencjalnie znalazłaby się również technologia EA – w tym dostęp do autorskiego silnika Frostbite, wykorzystywanego w nowszych produkcjach studia. Taki zakres miałby zwiększyć atrakcyjność oferty.
-
Sprzedaż pojedynczych marek zamiast całego studia. Były producent zwrócił uwagę, że nie chodzi wyłącznie o „Dragon Age” i „Mass Effect”, lecz także o inne IP BioWare – zarówno te mniej rentowne, jak i uśpione. W jego ocenie EA mogłoby zebrać kilka takich właściwości i sprzedać je w jednym pakiecie.
-
„Uwolnienie” studia poprzez zmianę modelu współpracy. Darrah zasugerował, że jeśli celem EA byłoby utrzymanie dobrego wizerunku, wydawca mógłby przekształcić BioWare w niezależny podmiot – na podobieństwo tego, co niedawno zrobił Microsoft z wybranymi zespołami. Jednocześnie podkreślił, że nie byłby to mechanizm, który od razu przyniesie EA duży dopływ gotówki.
-
Założenie wsparcia ze strony nowych właścicieli. Darrah wspomniał, że teoretycznie mogłaby zadziałać nieformalna przewaga nowego otoczenia, jeśli decydenci faktycznie „kochają Mass Effect”. Jednocześnie zastrzegł, że zaangażowanie nowych właścicieli może także przynieść szkody, jeśli działania wejdą za mocno w bieżące decyzje studia.
Dlaczego Darrah wątpi w szybkie „ratowanie” przez sprzedaż
W rozmowie o realiach branży Darrah zaznaczył, że w obecnym momencie trudno znaleźć chętnych na kupno całych studiów lub licencji IP. Wskazał na problem ograniczonej dostępności pieniędzy w branży, podkreślając, że to samo dotyczy sprzedaży marek. Dodał też, że potencjalni nabywcy – jego zdaniem – mogliby nie być zainteresowani firmą, która od ponad dekady nie dostarczyła jednoznacznego, przełomowego hitu.
Były producent zaznaczył również, że nawet jeśli pojawi się wariant „ochrony” BioWare poprzez dobre PR i zmianę statusu studia, nie rozwiązuje to automatycznie kwestii finansowych po stronie EA. W jego ocenie na tym etapie trudno przesądzić, co dokładnie wydarzy się dalej.
Komentarze i pesymistyczna ocena
W dyskusji wokół przyszłości BioWare jeden z komentujących użytkowników stwierdził, że nie wie, co nastąpi, ale ma pewność, iż mu się to nie spodoba. Darrah odpowiedział w sposób, który nie pozostawia złudzeń: „najprawdopodobniej tak”.
Na razie nie ogłoszono żadnych oficjalnych decyzji dotyczących losu BioWare ani konkretnych planów związanych z markami. Wiadomo jednak, że po przejęciu EA przez PIF zaczyna się liczyć każdy ruch związany z restrukturyzacją oraz presją na ograniczanie kosztów, co sprawia, że scenariusze sprzedaży lub zmiany modelu funkcjonowania studia pozostają realnie rozważane w publicznych komentarzach.
