New GTA 6 Gameplay Leak Spurs Take-Two to Hunt Leakers via Microsoft and Discord
Nowe materiały dotyczące Grand Theft Auto VI ponownie trafiły do sieci, a ich pojawienie się zbiega się z działaniami prawnymi, które mają doprowadzić do osób odpowiedzialnych za wycieki. Po serii upublicznionych nagrań związanych z Cyberleekiem, Take-Two Interactive rozpoczęło formalne „polowanie” na sprawców, kierując wnioski do Microsoftu i Discorda. Równolegle społeczność wskazuje potencjalny trop w środowisku kryptowalut, a dodatkowe doniesienia sugerują, że problemów Rockstarowi nie przysporzyło wyłącznie jedno źródło.
Cyberleek publikuje kolejne nagranie z GTA 6
Po ponad dobie przerwy Cyberleek ponownie udostępnił wideo z oczekiwanej produkcji Rockstar Games. To już szósty materiał w tej serii, zatytułowany „Hypercar Part I”. Nagranie koncentruje się tym razem na Jasonie, który kradnie luksusowy supersamochód przypominający Bugatti, a następnie przejeżdża nim przez ulice Leonidy.
W przeciwieństwie do wcześniejszych odsłon, tym razem nie pojawiają się nowe sceny fabularne. Za to materiał ma bardziej szczegółowo pokazać świat gry: gęstą zabudowę Vice City, wyraźny ruch uliczny oraz licznych przechodniów. W kadrze pojawia się też tramwaj, obecność którego sugerowały wcześniej wykradzione materiały opublikowane w 2022 roku. Dodatkowo widać wysokiej jakości odbicia w kałużach oraz oświetlenie obserwowane podczas zachodu słońca.
Samochód użyty do przejazdu jest najprawdopodobniej modelem Thrax, znanym graczom z GTA Online. W tamtej grze pojazd zadebiutował w 2019 roku. Wideo prezentuje też bardziej rozbudowane przejęcie auta: Jason próbuje wyciągnąć kierowcę, ale ten stawia opór, co ma wymusić prostą sekwencję polegającą na wciśnięciu jednego przycisku. Według interpretacji społeczności może to oznaczać, że w GTA VI przejmowanie pojazdów będzie bardziej interaktywne niż w poprzednich odsłonach serii.
Dodatkowym sygnałem dla części fanów jest to, że Jason występuje w innym stroju niż w pięciu wcześniejszych nagraniach. Część osób wiąże to z możliwością dalszego „poruszania się” Cyberleeka po świecie gry, a nawet z próbami przesuwania elementów fabuły. Jednocześnie w nowym materiale nie ma nowych ujęć z Lucią ani fragmentów rozgrywki, więc nie można wykluczyć, że dostęp hakera do treści pozostaje ograniczony.
Take-Two Interactive kieruje wnioski do Microsoftu i Discorda
W ramach odpowiedzi prawnej Take-Two Interactive zwróciło się do federalnego sądu w Nowym Jorku o wydanie wezwań na podstawie DMCA. W publicznie wskazanych dokumentach spółka koncentruje się na Microsoftcie i Discordzie, a nie na tropie kryptowalutowym rozwijanym przez społeczność.
Take-Two domaga się m.in. danych użytkowników i identyfikacyjnych informacji potrzebnych do ustalenia tożsamości osób zaangażowanych w udostępnianie wykradzionych materiałów. W przypadku Microsoftu chodzi m.in. o adresy IP, numery telefonów, dane o powiązanych kontach i urządzeniach oraz zawartość OneDrive powiązaną z GTA, Rockstar Games oraz Cyberleekiem. Równolegle podobny wniosek skierowano do Discorda, gdzie spółka chce otrzymać informacje o kontach i serwerach mogących mieć związek z rozpowszechnianiem wycieków.
Obie firmy mają czas do 4 września na przekazanie wymaganych danych.
Społeczność szuka tożsamości przez ślad z KYC
Równolegle z działaniami prawnymi pojawiła się próba własnego „namierzenia” Cyberleeka. Cyberleek wykorzystywał zainteresowanie GTA 6 do promowania własnego memecoina, początkowo sugerując, że publikowane przez niego materiały mają związek z walką o fizyczne wydania gier, a kolejne treści miałyby pojawiać się wraz ze wzrostem wartości kryptowaluty.
Jeden z użytkowników GTAForums (Vice Cit) prześledził przepływ środków i według jego ustaleń pieniądze miały trafiać na giełdę KuCoin. Ten etap miał wymagać od klientów przeprowadzenia procedury KYC (Know Your Customer), czyli weryfikacji tożsamości.
Jeśli te założenia okażą się prawidłowe, organy mogłyby wystąpić do giełdy o przekazanie danych właściciela konta. W analizach społeczności pojawia się również szacunek zysków: autor przecieków miał zarobić około 50 tys. dolarów, a w jego rękach miać znajdować się niesprzedane tokeny o wartości około 391 tys. dolarów.
Warto jednak podkreślić, że nie ma publicznego potwierdzenia, iż gracze faktycznie „wyprzedzili” Take-Two. Wiadomo jedynie o działaniach firmy wobec Microsoftu i Discorda; równolegle mogły być podejmowane inne kroki niewidoczne dla opinii publicznej.
Drugi wyciek: plik Xbox Graphics Capture
Jakby tego było mało, w sieci pojawiły się informacje o niezależnym drugim wycieku GTA 6. Tym razem nie chodzi o grywalny build, lecz o plik Xbox Graphics Capture, czyli zrzut danych przetwarzanych przez konsolę. Według osób analizujących zawartość w środku znajdowało się dużo informacji z gry, w tym modele 3D, tekstury mapy oraz dane telemetryczne.
Z dostępnych relacji wynika, że część społeczności wykorzystała fragmenty tych danych do odtworzenia mapy wysokości terenu oraz tekstur minimapy. Wstępne wnioski mają sugerować m.in., że szczyt Mount Kalaga może być wyższy niż Mount Chiliad znany z GTA V (a w wersji z epoki przed „HD” — także z San Andreas).
Co istotne, część skradzionych danych ma też potwierdzać elementy widoczne wcześniej na filmach Cyberleeka. Mimo podobieństw oba wycieki prawdopodobnie nie mają bezpośredniego związku. W krążących informacjach wskazuje się, że za nowszym wyciekiem może stać grupa określana jako 808 Mafia, która miała zdobyć pliki w wyniku phishingowego ataku na pracownika Rockstar Games.
